Wywiad z Ottarem cd
wtorek, kwiecień 15th, 20085. Które z tych osób zagrają w pierwszym składzie? Kto będzie najsilniejszym punktem gry, a kto jest liderem klanu?
Ottar: Leaderem jest TKK9000. On również pełni funkcję organizatora meczy - tj dobierania squadu i ustalania wszelkich szczegółów spotkania. Co do pewnego składu, wiele jeszcze może się zmienić. Na razie “kręgosłupem” PRO-PL są gracze klanów SoT’u i *Av*, otrzymujemy też personalne wsparcie od pozostałych klanów i kilku niezrzeszonych graczy.
6. Jak oceniasz Wasze szanse w lidze? W sumie jest tam zapisanych prawie 50 klanów, w tym najlepsze z Europy i nie tylko. Dema wielu z nich pokazują, że klany te grają na poważnie, można powiedzieć, traktując grę profesjonalnie. Czy sądzisz, że uda się Wam coś zdziałać? W końcu nie można stworzyć teamu z paru już istniejących i sądzić od razu, że jest się najlepszym…
Ottar: Dokładnie. Niby gramy dla zabawy (hehe zawsze się tak mówi), ale wygrać chce każdy. Oglądałem sporo demek zagranicznych klanów. Nie ukrywam że pomiędzy nimi, a nami jest spory dystans. Scena UT rozwija się u nas dość powoli, przytłamszona przez CS’a i notoryczny brak miejsc do grania. Mamy mniejszą ilość graczy, często z gorszymi połączeniami do netu niż nasi przeciwnicy. Sporo indywidualnych talentów też jeszcze nie tworzy dobrego klanu. Fakt że nazywamy się [Professional Polish Team] ma świadczyć o naszej klasie. Dlatego powoli to wszystko staramy się poukładać, zgrać się, narzucić pewien rygor i odpowiedzialność - by samemu być postrzeganymi jako profesjonaliści. Co do szans, bardzo ciężko mi coś na ten temat powiedzieć. Istnieje napewno spora grupa leaderów - klanów ogranych i postrzeganych jako silne. Z drugiej strony do ligi napłynęło ponad 50 zgłoszeń.
Część ze zgłoszonych klanów za przeproszeniem jest “niedzielna” i z nimi nie powinniśmy mieć problemów (inaczej mówiąc, nie wypada nam). Dlatego - gdzieś w połowie pierwszej 15 uznałbym za bardzo dobry i sadysfakcjonujący wynik. Jak będzie, czas pokaże.
7. A teraz rozważmy dwa warianty, dwie sytuacje, które mogłyby zaistnieć po zakończeniu ligi: pierwsza - klan pokazał się z dobrej strony, w Polsce wszyscy go zachwalają, na świecie wiadomo już, że Polacy to nie chłopcy do bicia. Druga - występ w lidze to kompletna klapa. Wszyscy narzekają, za granicą śmieją się z biednych Polaczków. Jak sądzisz, co stanie się z klanem po zaistnieniu
każdej z sytuacji?
Ottar: Większość z nas gra na codzień w różnych klanach. Sam jestem członkiem SoT’u. Wydaje mi się że właśnie wyniki samej ligi zadecydują o rozwoju naszej scenki w Polsce. Może właśnie dlatego podchodzę do tego tak osobiście i tak bardzo się denerwuję (czytaj: klnę i wymyślam) jak coś idzie nie po mojej myśli. Co do aktualnej sytuacji na scenie UT, kilku z nas jest już postrzeganych jako niezłych graczy, którzy potrafią skopać parę tyłków. Napewno jesteśmy też znani jako najbardziej pyskaci gracze UT. To niezbyt miłe spostrzeżenie, ale bardzo prawdziwe. Wynika to nie tylko z naszego
zachowania, ale również z zachowania naszych oponentów. Gramy często na niemieckich serverach np q3ligi czy Gc-pro. A stosunek wielu niemców do graczy z innych krajów, jest delikatnie mówiąc “nieodpowiedni”.
8. Teraz może troszkę więcej o Tobie i Twoim klanie. Dawno zacząłeś grę w Urban Terror? Jakie były Twoje początki?
Ottar: Cóż, gierki fpp zacząłem jak większość graczy od Duke’a. Potem był Blood (chyba najlepsza gierka fpp w jaką grałem) i wiele wiele innych. Krokiem milowym napewno był Quake I. Niestety rachunki za modem przyczyniły się do zaprzestania kariery
Potem zrobiłem dlugaaaśną przerwę, aż gdzieś do zeszłego roku. Wtedy krótka przygoda z Vq3, TDM, wreszcie promode i CS. Zwiedziłem chyba
z 7 klanów, w zasadzie wszystkie miło wspominam. Któregoś pięknego dnia grzebałem sobie w necie na jakiejś zagranicznej stronie i patrzę: Urban Terror. Przez ciekawość ściągnąłem, spodobało się i zacząłem grać. Początki były trudne - servery gdzieś na drugim końcu świata, kompletny brak
polskich graczy. Pierwszym jakiego spotkałem był Jamot. Założony przez niego server “Warszawski Poligon Terroru” (który częściej leżał niż działał) zaczął przyciągać naszych graczy. Dość szybko pojawił się SoT - Soldiers of Terror. Początkowo klan skupiał tylko graczy Q3orga [od al1ena: czyli naszego serwisu tj.: Rudy101, Sil2100, Duke, razor, Teku, ja]. Byłem jedyną osobą z zewnątrz. Potem zaczęły powstawać kolejne klany. HoD, SW@T, AV, BDF (sorry jeżeli coś pominąłem). SoT istnieje do dzisiaj, mimo że jest w dość nieciekawej sytuacji sqadowej gra nam się przyjemnie, prawie rodzinnie.
9. Należysz do najstarszego w Polsce klanu UT, Soldiers of Terror [SoT]. Czy w przyszłości zamierzasz
w nim pozostać? Jak go możesz opisać, wiadome jest, iż ostatnio klan przeżywa mały kryzys związany z odejściem paru graczy i dezorganizacją. Możesz to skomentować?
Ottar: Zaczynając od początku. Jakiś czas temu opuścił nas Rudy, w sumie bez podawania bliżej określonych powodów. W jego ślady poszedł Razor - przyciągnął go promode. Teku odpadł bo rozpoczął studia na 2 kierunkach jednocześnie i w domu bywa raz na tydzień zostawić brudne ciuchy
Z paru przyjętych nowych kandydatów niewielu potrafiło spełnić oczekiwania klanu. Wiec ze starego składu pozostałem ja, Duke i Sil2100. Chodziły słuchy o połączeniu AV z SoT, na fpp.pl/ut [strona centrum UT w Polsce] pojawiła się nawet ogólna sonda na ten temat. Dezycja czy wspólnie założymy nowy klan należy do naszych CL’ów i zostanie do końca omówiona kiedy sprawdzimy nasze ogranie w lidze.